Walka LOT-u o własną markę.

OLT ExpressPolska Linia lotnicza LOT pierwszy kwartał 2012 r. nie może zaliczyć do udanych, w połowie lutego na łamach prasy, telewizji oraz innych mediów ruszyła kampania reklamowa nowych linii lotniczych OLT Express i nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie kilka szczegółów. Otóż nowy przewoźnik przybrał nazwę, składającą się z tym samych liter, co nazwa LOT, po drugie wykorzystuje biało czerwone barwy, w kampanii telewizyjnej korzysta z tego samego utworu muzycznego co starszy kolega, a ponadto oferuje konkurencyjną siatkę połączeń. Tak wiele podobieństw sprawiło, że niejedna osoba myślała iż jest to najnowsza koncepcja marketingowa i biznesowa Polskich Linii Lotniczych LOT.

Okazało się inaczej, nowa linia lotnicza OLT Express to całkowicie niezależny od LOT-u przewoźnik należący do grupy kapitałowej Amber Gold. Sprawa nazwy to nie chytry chwyt marketingowy, lecz zwykłe zapożyczenie od niemieckiej linii lotniczej OLT, która również należy do grupy Amber Gold. Polski przewoźnik powstał na fundamentach linii lotniczej Jet Air i czarterowego przewoźnika Yes Airways. Początkowo PLL LOT nie zabierał głosu w całej dyskusji rozpętanej przez media. Reakcji doczekaliśmy się na początku marca, kiedy to nasz narodowy przewoźnik przesłał do OLT listę zarzutów. Po pierwsze LOT zarzuca młodemu przewoźnikowi bezprawne używanie nazwy „Polskie Linie Lotnicze”. Kolejny punkt dotyczy użycia podobnych barw, grafiki a nawet motywu muzycznego w reklamie telewizyjnej.

Niestety to tylko błahostki, większym problemem jest oferta żaka, która stanowi dla LOT nie lada konkurencję na polskim rynku. W ciągu ostatnich 10 lat LOT zajmował się przygotowywaniem strategii i ambitnych planów. W marcu 2011 przedstawiono kolejną strategię, według której polski przewoźnik ma być najszybciej rozwijającą się linią w regionie. Narodowy przewoźnik dąży do tego by LOT stać się łącznikiem między Wschodem a Zachodem, o czym świadczy tytuł strategii „Wschód spotyka Zachód”.

OLT ExpressBy tak się jednak stało, potrzebny jest inwestor, który sprawi, że przewoźnik stanie się konkurencyjny dla innych europejskich linii lotniczych. Zarząd LOT szukając inwestora stawia jednak dwa warunki: LOT ma się dalej w ramach swojej strategii rozwijać oraz ma działać pod marką LOT. Dla przyszłego inwestora oznacza to spore ograniczenia, bowiem zarząd LOT-u nie chce by inwestował on w swoja inną markę. Na świecie z wynikiem 5 mln obsłużonych pasażerów rocznie polski przewoźnik nie mieści się w stawce nawet średnich linii lotniczych, a co dopiero największych.

Dogodnym dla LOT-u wyjściem było by znalezienie średniej wielkości linii lotniczej, która może czerpać korzyści z połączenia z LOT-em, poważną propozycja jest Air China, która chciałaby zaistnieć w Europie, a LOT jak wiemy na Wschodzie. Drugim graczem, który często pojawia się w spekulacjach branżowych jest Turkish Airlines. Niestety kilku znanym przewoźnikom taki manewr się nie udał (Spanair) i tym samym przeszli do historii branży lotniczej.